Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • About
  • Contact
    • Category
    • Category
    • Category
  • Shop
  • Advertise
facebook twitter instagram pinterest bloglovin Email

probnyblog

Słowo wstępu dla tych, którzy dopiero tu wpadli i nie wiedzą co jest grane:

Mieszkam na Gran Canarii i projektuję wnętrza. Zdalnie.

Z tego powodu jestem niejako ograniczona do korzystania z asortymentu sklepów internetowych. Nie podjadę do Meblixu i nie zobaczę wybranej przez moich klientów kanapy. Nie przejdę się po Świebodzkim żeby oblukać nowości wystawione przez stolarza Mietka spod Trzebnicy. No nie da rady.

Za to w wyszukiwaniu rzeczy w internetach jestem mistrzem. Dwa lata pracy zrobiły swoje - asortyment IKEA znam praktycznie na pamięć, a nowości zauważam nawet kiedy nie mają specjalnej plakietki. Nazwy kolekcji z BRW i Agaty recytuję z głowy, a strony z płytkami i lampami mam obcykane jak własny pulpit.

I skoro chcieliście więcej postów "zza kulis" mojej pracy, oto pierwszy z nich - w jakich sklepach internetowych najczęściej wynajduję cudeńka dla moich klientów? Gdzie warto szukać tapet, a gdzie foteli?

Oto siedmiu moich faworytów!




MEBLE

Dobra Sofa
https://dobrasofa.pl

No dobra, przyznaję że nazwą nie zachęca, ale to naprawdę świetny sklep z ogromnym asortymentem. Lubię go szczególnie za meble z duńskiej firmy Actona - mają rewelacyjny design, pasują do wnętrz w stylu skandynawskim, rustykalnym, ale też eklektycznym (niektóre modele nawiązują do naszego PRLu). Warto przyjrzeć się temu producentowi, bo jest to świetna alternatywa dla BRW i IKEI w całkiem przystępnych cenach.

Dodatkowo, na tej stronie uwielbiam wyszukiwać duże stoły do jadalni. Jeśli więc jesteś szczęściarą z miejscem na dwumetrowy stół, koniecznie przejrzyj tę kategorię. Myślę że możesz się miło zaskoczyć, bo wiele modeli ma rewelacyjną, lekką formę - całkiem inną, niż ta do której jesteśmy przyzwyczajeni.

Na koniec warto zwiedzić kategorię stoliki - dużo dobra się tam kryje. Drewniane, lakierowane na czarno, biało, ze szklanymi blatami, na metalowych konstrukcjach... Ogrom. Co więcej, wiele z tych stolików występuje w parze ze stołem jadalnianym - a to gotowy sposób na zgrane wnętrze, o czym zresztą pisałam tutaj:

Jak łączyć ze sobą różne meble?

Zobacz koniecznie:
Stół Stockholm ACTONA 2289zł


Komoda Century ACTONA 2932zł


Stolik drewniany Tipton ACTONA 533zł


Modo4U
https://modo4u.pl/

Kolejna ciekawa nazwa (kto w ogóle wpadł na to, że Modo będzie się jakkolwiek kojarzyło z meblami, a nie na przykład Z MODĄ?), ale dobre miejsce. W tym sklepie lubię szperać kiedy projektuję wnętrza eleganckie (jak np. ten salon z aneksem lub tą eklektyczną sypialnię) i industrialne. Jeśli jesteś fanką złota, weluru, szkła i ciekawych form, to na pewno znajdziesz tu coś dla siebie.

Lubię tu też wybierać krzesła jadalniane - szczególnie tapicerowane. W wielu modelach możesz wybrać kolor i wzór materiału - co wcale nie jest takie powszechne w sklepach internetowych. Modo wypożycza wzorniki (co prawda na Kanary raczej by mi go nie podesłali) i korzysta z tkanin znanych producentów, więc można je upolować również w niektórych sklepach stacjonarnych.

Ceny są nieco wyższe niż w Dobrej Sofie, ale trzeba przyznać że i asortyment jest inny. Dużo eleganckich form, ciekawych tapicerek i kolorów. Warto zajrzeć!

Zobacz koniecznie:
Komoda Orient Mango 2279zł

Ława Marble Ring 474zł

Fotel Maestro Velvet 835zł

SF Meble
https://www.sfmeble.pl/

Tą stronę możesz kojarzyć, bo produkty z niej często wyskakują w google grafika. To moje sekretne miejsce do wyszukiwania perełek, akcentów, które "robią" całe wnętrze. Kiedy w ankiecie od klienta dostaję przykaz, że ma być efekt łał, to już wiem że będę szperać na SF.

Ceny w tym sklepie potrafią być czasami kosmiczne - ale zwykle wystarczy trochę cierpliwości żeby znaleźć coś fajnego mieszczącego się w budżecie. Bardzo lubię przeglądać lustra, szczególnie kiedy szukam czegoś do niewielkiej łazienki - taki element potrafi zebrać cała uwagę. Maja też świetne wieszaki do przedpokoju, dywany i lampy.

Na SF można oczywiście złapać też bardzo ciekawe, designerskie meble. Wiadomo - ceną będą różniły się od tych z IKEA, ale czasami warto postawić na jeden, droższy element i uzupełnić go produktami z sieciówek. W roli takiego akcentu świetnie sprawdza się szafka pod TV, fotel albo komoda w sypialni.

Zobacz koniecznie:


Dywan Canvas 250x200cm 1179zł

Lustro wiszące Brennan 279zł

Hoker Delta 433zł

PŁYTKI

Alekafelki
https://www.alekafelki.pl/

Mój ukochany sklep i źródło łazienkowych inspiracji! Lubię go przede wszystkim dlatego, że ma bardzo rozbudowany system kategoryzowania płytek - po kształtach, po formacie, po producencie... To niesamowicie ułatwia mi pracę, kiedy szukam czegoś konkretnego do projektu.

Z drugiej strony, Alekafelki ma tak ogromny asortyment, że lubię sobie czasem po prostu wpaść w którąś z kategorii i pozbierać inspiracje do kolejnych wnętrz. Spójrz na te różowe wzorzyste płytki, które wrzucam niżej - no cudo! Na pewno pojawią się w którymś z najbliższych projektów.

BTW - jeśli jesteś fanką płytek we wzory, to ten sklep to Twój totalny must see - mają jedną z największych baz płytek patchworkowych, geometrycznych i z retro wzorami.

Zobacz koniecznie:

Aparici Tango Boedo Natural 59,2x59,2 159zł/m2

Equipe Heritage 17,5x20 - Indigo 129zł/m2

Equipe Alpstone 6x24,6 - 5 kolorów 129zł/m2

Rawdecor

To chyba najmniejszy sklep ze wszystkich dzisiejszych propozycji (zwykle wolę miejsca z dużym asortymentem, w którym łatwo odszukać coś, co będzie pasowało do mojej koncepcji), ale naprawdę warty uwagi. Rawdecor specjalizuje się w mozaikach ceramicznych i robi to bardzo dobrze - według najnowszych trendów i z ogromną precyzją.

Na Rawdecor znajdziesz mozaiki w różnych kształtach - heksy, jodełki, łuski, gwiazdki, arabeski... Co ciekawe, wiele z nich możesz kleić także na podłogę - niezły pomysł dla tych, którzy szukają rozwiązania do eleganckiego wiatrołapu lub pod prysznic z odpływem liniowym.

No i co ważne - ten sklep przesyła próbki, robi to bardzo szybko i z pocałowaniem ręki, dzięki czemu bez problemu dobierzesz mozaikę do reszty materiałów.

Zobacz koniecznie:


Constellation white 39,95zł /plaster

Jodełka czarna, matowa 39,95zł /plaster

Flabellum amber 39,95zł /plaster

TAPETY

Ubierz Swoje Ściany
https://ubierzswojesciany.pl/

Kocham ten sklep. Jak tapety, to tylko u nich! Po pierwsze - super miła obsługa i jeden z niewielu sklepów, które wysłały mi materiały do tworzenia wizualizacji ;) A po drugie, ten asortyment!

Ogrom pięknych tapet, zarówno subtelnych jak i bardzo odważnych. Znajdziesz tu wszystkie aktualne trendy - tapety botaniczne, retro, akwarelowe wzory, azteckie wzory, tapety boho... Nie wspominając już o modelach dziecięcych, które biją na głowę wszystko, co jest dostępne w Leroy i Castoramie.

Warty wspomnienia jest też fakt, że w Ubierz Swoje Ściany zamawiasz tapetę na wymiar - dzięki temu nie przecinasz wzoru w jakimś durnym miejscu. Dodatkowo możesz zmienić KOLORYSTYKĘ swojej tapety według Twojego widzimisię. Ten argument moim zdaniem zaorał cała konkurencję. Musisz do nich zajrzeć!

Zobacz koniecznie:

Tapeta ULTRA SPACE 59,99zł/m2

Tapeta WATERCOLOR MARINE 59,99zł/m2

Tapeta LOVELY PLANTS 59,99zł/m2

LAMPY

MLamp
https://mlamp.pl/

I na koniec - lampy. Był taki czas że korzystałam wyłącznie z tej strony, ponieważ mają tak ogromną bazę oświetlenia, że praktycznie wszystko, co znajdowałam w innych sklepach, było też u nich. Mają pięknie podzielony asortyment - możesz dokładnie zaznaczyć, czego szukasz - kolor, styl, liczba żarówek, stopień ochrony IP... To bardzo ułatwia szybkie znalezienie wymarzonego modelu.

To sklep dla każdego - w asortymencie znajdują się zarówno designerskie żyrandole za grube tysiące jak i zwykłe kinkiety za kilkadziesiąt złotych. I choć ostatnio wynajduję oświetlenie też na innych stronach, to zawsze chętnie wracam do Mlamp, żeby poszperać trochę w ich nowościach.

Zobacz koniecznie:
Lampa wisząca TUBE ITALUX 235zł

Lampa podłogowa RETRO NAVE 177zł


Kinkiet RIANO ZUMALINE 229zł


To moja ścisła czołówka ulubionych sklepów internetowych. Pominęłam oczywiste oczywistości jak Ikeę, Agatę czy Leroy Merlin ;) Ważna rzecz, którą chciałabym podkreślić - ten post nie jest wpisem sponsorowanym, dzielę się z Tobą tymi miejscami, do których naprawdę codziennie zaglądam, które lubię i cenię.

Mam nadzieję, że te linki Ci się przydadzą!







Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Wiek 11-19.

Uznawany za najbardziej buntowniczy i trudny. Nastolatki mają swoje zdanie, są cholernie uparte i jak na złość nie chcą robić tego, co powszechnie uważane jest za dobre.

Urządzenie pokoju dla nastolatka to ciekawa przeprawa. Niektórzy uprą się na czarny kolor ścian wyrażający ich mroczne (nomen omen) wnętrze, inni będą wieszać transparenty rodem z marszu wyzwolenia konopii zaraz obok podobizny Boba Marleya, a jeszcze innym będzie dokładnie obojętne, aż do momentu, kiedy pokażesz im wybraną przez siebie farbę.

Każdy kto ma w swoim otoczeniu nastolatka zna bowiem doskonale argument "nie, bo nie".

Jak się z tym uporać? Gdzie odpuścić, a gdzie się postawić?

Oto moje rady ;)





1. Postaw na neutralne meble

Mam wrażenie, że niektóre nastolatki zmieniają się szybciej, niż ramówka w telewizji. W jednej chwili z harcerza grającego na gitarze potrafią zmienić się w palącego fajki skejta, żeby za kilka tygodni wrócić do gitary, ale tym razem elektrycznej.

Nigdy nie zgadniesz, jaka faza będzie następna.


Dlatego, urządzając pokój nastolatka dobrze jest postawić na neutralne, ponadczasowe meble. Najlepiej sprawdzi się drewno - w każdej chwili można je przecież przemalować (lub z farby obedrzeć), zabejcować lub coś na nie nakleić.. Ponadto drewno dobrze wpisuje się w większość stylistyk - od minimalizmu po eklektyzm.


Dobrym wyborem będą także białe, czarne lub szare meble z płyty. Na ich podstawie można stworzyć dowolną paletę barw, która będzie pasowała do wymagań nastoletniego klienta. I tu przechodzimy do drugiego punktu...

2. Przemyśl z dzieckiem motyw i paletę kolorów

Nie reaguj od razu negatywnie na czerń czy fuksję. Te kolory także da się fajnie ograć we wnętrzu! Pozwól nastolatkowi na wybranie głównego motywu do pokoju - choćby była to żarówiasta tapeta czy lampa w kształcie piłki futbolowej. Jeśli pomysł będzie według Ciebie zbyt szalony, postaraj się go nieco skontrować, lecz nie odrzucać. Fototapetę z ulubionym piłkarzem można uspokoić bielą ścian i prostymi formami mebli, a czarne, gotyckie łóżko zestawić z neutralnymi tekstyliami.


To samo dotyczy kolorystyki - jeśli młody upiera się na granatowe ściany, pozwól mu na to ;) Wnętrze możesz rozjaśnić meblami i ożywić żółtymi lub pomarańczowymi akcesoriami. To samo dotyczy bardzo jaskrawych, żywych kolorów - spróbuj wypracować kompromis, proponując jedną ścianę akcentową w tym kolorze, zamiast wszystkich czterech. Inspiracji na zrównoważone palety kolorystyczne szukaj na pintereście i na tym blogu - może się okazać, że pewne połączenia spodobają Ci się tak bardzo, że będziesz chciała przenieść do innych pomieszczeń w domu :)


3. Najłatwiej jest zmienić dodatki

Wciąż pamiętam, jak beznadziejnie mieszkało się w pokoju urządzonym kilka lat wcześniej. Zupełnie nie oddawał już mojego charakteru! Żeby uniknąć ciągłego trucia dupy o remont, postaraj się jak najwięcej stylu wnieść za pomocą akcesoriów. Oryginalne zasłony, kolorowa pościel (nastolatki i tak rzadko kiedy składają łóżko), odjechana lampa - takie elementy można zmienić w kilka chwil, kiedy okaże się, że nie pasują już do zainteresowań Twojego dziecka. Nieco większym wyzwaniem (choć wciąż do zrobienia w jeden weekend) będzie odmalowanie ścian na nowy kolor lub naklejenie tapety. Zabawa takimi elementami jest łatwiejsza i dużo tańsza niż wymiana wszystkich mebli.




4. Pamiętaj, że pokój jest wielozadaniowy

Dla nastolatka pokój jest całym jego światem. Jest sypialnią, gabinetem, jadalnią, pokojem rozrywki i salonem w jednym. Podejrzewam, że gdyby nie proste, fizjologiczne potrzeby, nigdy by z niego nie wychodził.


Ważne jest, żeby o tej wielozadaniowości pamiętać. Dla Ciebie może być ważne, by dziecko miało wygodne łóżko, ale dla niego istotnym będzie to, by mieć gdzie posadzić kolegę podczas grania na konsoli. Rozwiązaniem mogą być leżanki, które po rzuceniu na nie koca i kilku poduszek zmieniają się w komfortową kanapę. To samo z biurkiem - dla Ciebie będzie ono tylko miejscem do odrabiania lekcji, podczas gdy tak naprawdę używane jest także jako toaletka lub przestrzeń do pracy twórczej. Rozmowa i określenie potrzeb nastolatka jest tutaj kluczowe - bez tego możesz wprawdzie urządzić ładny pokój, lecz będzie on zupełnie niefunkcjonalny.


Inne elementy, jakie warto rozważyć, to dodatkowe siedziska dla wpadających do dziecka kolegów, szafka nocna, który w razie potrzeby zamienia się w stolik na przekąski albo duże lustro do ćwiczenia układów tanecznych lub planowania outfitów.

5. Miejsce do przechowywania

Małe dziecko nie potrzebuje zbyt wielu szaf czy szafek. Dlatego często zdarza się, że rodzice trzymają w jego pokoju rzeczy, które nie mieszczą się w sypialni czy przedpokoju - dodatkowe zmiany pościeli, ręczniki, odzież sezonową... Dopóki dziecko jest małe, nie ma żadnego problemu.

Dla nastolatka za to jest to całkiem sensowny powód do buntu ;)


Jeśli i u Ciebie występuje taka sytuacja, postaraj się przenieść swoje rzeczy w inne miejsce. Są ku temu co najmniej dwa powody - po pierwsze, młody człowiek jest bardzo wyczulony na punkcie prywatności - nie bardzo możesz mu ją zagwarantować, szperając kilka razy dziennie po szafkach w jego pokoju. Z drugiej strony, miejsce do przechowywania bardzo szybko mu się przyda - nastolatki próbują różnych rzeczy - zarówno w kwestii ubioru, jak i hobby - a te wszystkie gitary, deskorolki, farby, piłki, maty do jogi i wędki trzeba gdzieś schować!


Warto też w sprytny sposób powiększyć przestrzeń do przechowywania. Dobrym pomysłem jest zainstalowanie półek pod sufitem na pokaźną kolekcję książek, wymiana łóżka na antresolę, pod którą zmieści się biurko lub dwie pojemne komody, albo tradycyjne wykorzystanie przestrzeni pod łóżkiem. Prostym rozwiązaniem są także wieszaki na drzwiach lub na ścianie za drzwiami - dzięki temu martwa do tej pory przestrzeń otrzymuje swoją rolę.

6. Im bardziej mobilne, tym lepiej

Nie możesz też zapomnieć o tym, że nastolatki bardzo szybko się nudzą. Coś, co nie pozwalało im spać jeszcze tydzień temu, dziś zupełnie nie przykuwa ich uwagi. Tak samo jest z pokojem - żeby chętnie spędzali w nich czas, potrzebują ciągłych zmian. Z tego powodu już na początku warto przemyśleć kilka alternatywnych ustawień i nie decydować się na meble na wymiar, o ile nie jest to zupełnie konieczne. Gwarantuję Ci, że nastolatek będzie chciał "jeździć" meblami po pokoju, a jeśli mu tego nie umożliwisz - zrobi to sam, stawiając łóżko na antresoli w świetle okna, biurko tyłem do przodu lub ustawiając szafki w sposób, który uniemożliwi wygodne ich otwarcie.


Z mojego doświadczenia wynika, że dobrze jest też stawiać na meble ze znanych firm, które w razie potrzeby można łatwo dokompletować. Coś, co w danej chwili nie jest potrzebne, za kilka miesięcy może okazać się zupełnie nieodzowne. Wybierając elementy ze znanych sieciówek (Ikea sprawdza się tu idealnie!), ułatwisz sobie zadanie.

7. Kilka MUST HAVE do pokoju nastolatka

Skąd dzieciaki czerpią inspiracje? Oczywiście, ze z internetu. Dlatego przejrzałam kilka modnych młodzieżowych instagramów i wybrałam elementy, które często się tam pojawiały. Oto moje typy:


  • wolnostojący wieszak na ciuchy - dobra alternatywa dla szafy, która nie przytłacza wnętrza
  • neony, światełka świąteczne lub cottonki - dodatkowe, klimatyczne oświetlenie
  • rattanowe siedziska - żeby zwinąć się z telefonem (nikt już nie oszukuje, że siada tam z książką)
  • gołe żarówki w kolorowych oplotach 
  • zdjęcia z Instaxa przypinane klamerkami
  • tekstylia i tapety z geometrycznymi wzorami

Jakiekolwiek by nie były - krnąbrne, zbuntowane, znudzone - myślę, że nastolatki też zasługują na fajne pokoje ;) To może być całkiem ciekawe doświadczenie - jeśli odpowiednio do tego podejdziesz. Mam nadzieję, że moje rady trochę Ci w tym pomogą!

Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Ten post miał pojawić się już jakieś kilka miesięcy temu, ale wciąż brakowało mi zacięcia żeby usiąść i zebrać całą tą wiedzę w jednym miejscu.

Wreszcie - jest!

Z dzisiejszego wpisu dowiesz się, jakie rodzaje osłon okiennych są dostępne na rynku, jakie są ich wady i zalety, oraz które z nich najlepiej sprawdzą się w Twoim wnętrzu.

Gotowa? To zaczynamy ;)





Zasłony, rolety, żaluzje - polski rynek jest dość mocno nasycony różnymi sposobami na zasłonięcie okna. Nic dziwnego - bloki zbudowane jeden obok drugiego, wścibscy sąsiedzi znający Twój rozkład dnia, okna wychodzące na ruchliwy chodnik - to wszystko powoduje że prywatność Twojego własnego domu zostaje naruszona. Nic dziwnego, że chcesz się przed tym chronić. Jednocześnie jednak lubisz, kiedy do mieszkania wpadają bezpośrednie promienie słoneczne i zalewają wnętrze ciepłym światłem... Czasami ciężko jest podjąć decyzję - czy narazić się na lekki ekshibicjonizm, czy może mieszkać w ciemnej norze?

Co ciekawe, nie wszędzie osłanianie okien jest tak popularne. W Anglii na przykład, większość domków jednorodzinnych na parterze nie ma żadnych firan - przechadzając się krętymi dróżkami osiedla możesz pomachać swoim sąsiadom na dzień dobry. W Holandii i Norwegii zaobserwowałam ten sam trend - okna, najczęściej duże przeszklone powierzchnie, są całkowicie odkryte.

W Hiszpanii natomiast tendencja jest zupełnie odwrotna. Tutaj wiele domów i mieszkań ma okiennice, które większość czasu są szczelnie zamknięte. Ba - na Kanarach widywałam nawet okno zasłonięte meblem! Wszystko rozbija się o ilość światła słonecznego - na północy, gdzie jest go niewiele, liczy się każdy, nawet najdrobniejszy promyczek. W ciepłych miejscach zacienione wnętrza dają wytchnienie od upału, jaki panuje na zewnątrz.

My za to - jak zwykle - jesteśmy po środku. Dlatego potrzebujemy rozwiązań, które będą zmieniały się razem z naszymi potrzebami. I oto są ;)

Rolety klasyczne

Czyli pasek materiału nawinięty na rolkę ze sznurkiem. System bardzo prosty - ale czasami to wszystko, czego nam potrzeba. Rolety mogą być uszyte z różnych materiałów - od delikatnych, przepuszczających światło, po ciężkie tkaniny całkowicie zaciemniające wnętrze. Jest to bardzo minimalistyczne rozwiązanie, więc często jest łączone z innymi - na przykład z zasłonami.


Zalety:

  • możliwość montażu na dwa sposoby - na skrzydle okna lub nad wnęką okienną
  • montaż jest bardzo prosty, często bezinwazyjny (rolety na haczykach montowane na skrzydło)
  • szczelne zakrycie szyby
  • różne rodzaje materiałów umożliwiają dopasowanie do potrzeb danego wnętrza (warto pamiętać o roletach bambusowych!)
  • niska cena
  • nie zbierają kurzu - dobre dla alergików

Wady:
  • kiepski wybór do wnętrz o podniesionej wilgotności powietrza - tkanina może pleśnieć
  • mało dekoracyjne rozwiązanie
  • spuszczona roleta całkowicie zasłania widok z okna

Dla kogo?

Klasyczne rolety nadają się do wnętrz minimalistycznych, lub takich, do których nie chcesz już dodawać kolejnego dekoracyjnego elementu. Idealne na okna połaciowe. Tkaniny zaciemniające sprawdzą się świetnie w sypialni i salonie, szczególnie jeśli do oglądania filmów używasz projektora. Lżejsze rolety będą dobrym wyborem do wnętrz, które chcesz osłonić przed wzrokiem innych, ale jednocześnie nie chcesz ich zaciemniać. To niezłe rozwiązanie na parter domu stojącego blisko ruchliwej ulicy. 

Jest tylko jedno "ale". Weź pod uwagę, że roleta montowana na skrzydle okiennym znajduje się bardzo blisko szyby - jeśli w pomieszczeniu masz problem z wilgocią skraplającą się na oknie, roleta może zacząć zamakać i pleśnieć. Do takich wnętrz lepsze będą żaluzje.

Rolety rzymskie

Bardzo lubiane przeze mnie rozwiązanie, które zastąpiło klasyczne firanki. Rolety rzymskie są bardzo dekoracyjne - mogą być upinane w różnoraki sposób, a mnogość tkanin, z jakich są szyte umożliwia dopasowanie ich do każdego wnętrza. Idealne do stylu klasycznego lub glamour, ale odnajdą się także we wnętrzach eklektycznych czy nawet minimalistycznych. Bajka!


Zalety:
  • bardzo uniwersalne
  • różne materiały - od delikatnych muślinów po ciężkie, zaciemniające tkaniny
  • subtelne materiały nie zasłaniają całkowicie widoku z okna
  • możliwość montażu zarówno na skrzydle okna jak i na wnęce okiennej
  • są wystarczającą dekoracją okna, choć można je połączyć z zasłonami

Wady:
  • w dekoracyjnych fałdach może zbierać się kurz - niezbyt dobre rozwiązanie dla alergików
  • materiał może pochłaniać zapachy i wilgoć

Dla kogo?

Dla wszystkich ;) No, prawie - alergikom może przeszkadzać kurz, który niewątpliwie będzie się zbierał przy podniesionej rolecie. Rozwiązaniem może być model, który łatwo da się zdjąć i wyprać - choć to i tak dość uciążliwa sprawa. Rolety rzymskie to świetne rozwiązanie do salonów i sypialni, gdzie zależy nam na przytulności i dekoracyjności osłony. Fajne jest też to, że rolety występują w przeróżnych odsłonach - mogą być zrobione z jednej tkaniny, lub łączyć w sobie dwie. Dzięki temu w dzień nie zasłonisz sobie widoku z okna, a wieczorem, po spuszczeniu cięższego materiału, całkowicie odetniesz się od spojrzeń z zewnątrz. Niektóre modele mają dodatkowo wszywane dekoracyjne tasiemki lub falbanki. Jest się czym pobawić ;)

Rolety dzień - noc

A tych z kolei nie lubię ;) Choć wiem, że mają swoich amatorów. Te rolety mają charakterystyczny pasiasty wzór, który jest dość mocnym akcentem we wnętrzu. Z tego powodu nadają się głównie do pomieszczeń w stylu nowoczesnym. System opiera się na dwóch typach materiału połączonego w jedną osłonę - jeden jest przezierny, drugi nie. Każda roleta ma dwa pasy, które przesuwane względem siebie pozwalają na zasłanianie i odsłaniane szyby.



Wyświetl ten post na Instagramie.


Post udostępniony przez 🌿Marta MLada🌿 (@ml.mala) Kwi 6, 2018 o 8:28 PDT

Zalety:
  • łatwe manewrowanie ilością wpuszczanego do wnętrza światła 
  • tkanina nie pochłania wilgoci, kurzu ani zapachów
  • możliwość montażu zarówno na skrzydle okna jak i na wnęce okiennej
  • roleta nie zasłania całkowicie widoku z okna

Wady:
  • mało dekoracyjne rozwiązanie
  • nie nadaje się do wnętrz w stylu klasycznym czy skandynawskim

Dla kogo?

Dla tych, którzy lubią proste rozwiązania i mocne akcenty. Rolety dzień - noc występują w różnych kolorach, więc można ciekawie zaaranżować je w minimalistycznym wnętrzu, tworząc oryginalny akcent. Co ważne, nadają się do kuchni i łazienek, bo materiał z jakiego są wykonane jest sztuczny. Ja wciąż nie mogę się przekonać, ale może dla Ciebie będzie to idealne rozwiązanie?

Żaluzje

Wychodzimy z tematu rolet - żaluzje, to - moim zdaniem - drugie po roletach rzymskich najbardziej uniwersalne rozwiązanie. Występują w przeróżnych kolorach i szerokościach, co sprawia że można dopasować je do wielu pomieszczeń. Aluminiowe idealnie sprawdzą się w nowoczesnych kuchniach i łazienkach, natomiast drewniane o szerokich lamelach świetnie uzupełnią klasyczne i skandynawskie wnętrza.


Zalety:
  • duży wybór materiałów i kolorów (aluminium, drewno, bambus)
  • łatwe manewrowanie ilością wpuszczanego do wnętrza światła 
  • nie zasłaniają całkowicie widoku z okna (choć mogą, jeśli jest taka potrzeba)
  • szczelne zakrycie szyby
  • odbijają promienie UV

Wady:
  • droższe niż rolety - szczególnie wersja drewniana
  • zbierają kurz - kiepskie rozwiązanie dla alergików

Dla kogo?

Żaluzje to świetne rozwiązanie do stylu klasycznego i skandynawskiego - szczególnie te z drewnianymi lamelami. Co ciekawe, na rynku można znaleźć aluminiowe lamele pokryte taśmami imitującymi wzór drewna - to fajny pomysł do pomieszczeń narażonych na wilgoć. Żaluzje dobrze ochraniają wnętrze zarówno przed wścibskimi sąsiadami (z daleka pionowe linie uniemożliwiają rozpoznanie kształtów), jak i ostrym, letnim słońcem. Idealne do salonu o południowej ekspozycji :)

Plisy

Początkowo trudno było mi załapać, na jakiej zasadzie działają plisy. Są to kawałki tkaniny poskładane w harmonijkę i uzupełnione dwoma elementami (zwanymi rynnami), które umożliwiają przesuwanie systemu po szynach zamontowanych przy szybie. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy zasłonić dowolną część okna - na przykład osłonić się od przechodzących pod naszym oknem przechodniów, jednocześnie zostawiając górną część szyby odsłoniętą. Nieźle, nie?


Zalety:

  • duży wybór materiałów i kolorów
  • łatwe manewrowanie ilością wpuszczanego do wnętrza światła 
  • zasłonięcie dowolnego fragmentu szyby
  • szczelne zakrycie szyby
  • sprawdzą się przy nietypowych kształtach okien - półokrągłe, trójkątne, itd
  • łatwe w czyszczeniu

Wady:
  • znajdują się bezpośrednio przy szybie, więc narażone są na wilgoć skraplającą się na oknie
  • same w sobie nie są zbyt dekoracyjne

Dla kogo?

Po liczbie zalet można by pomyśleć, że dla wszystkich ;) Ja jednak uważam, że plisy powinny pełnić wyłącznie pragmatyczną rolę i być uzupełnione dodatkowo zasłonami lub innymi dekoracyjnymi elementami. Same w sobie są dość minimalistyczne. Nie da się jednak ukryć, że jest to rozwiązanie bardzo wygodne. Ciekawą opcją są plisy zbudowane z dwóch materiałów - jednego przeziernego, drugiego grubszego - podobnie jak w podwójnych roletach, umożliwiają dopasowanie osłony do zmieniających się w ciągu dnia potrzeb.

Zasłony i firany

No i na koniec klasyk - firany i zasłony. Kiedyś jedyne prawilne rozwiązanie, teraz odchodzi w niepamięć. Szczególnie firany - sama łapię się na tym, że bardzo rzadko proponuję moim klientom klasyczne, tiulowe lub szyfonowe firany. Może niesłusznie?


Zalety:
  • duży wybór materiałów i kolorów
  • bardzo dekoracyjne rozwiązanie
  • nie zasłaniają widoku z okna
  • ale dają możliwość zaciemnienia pomieszczenia (tkanina blackout)
  • niska cena

Wady:
  • mało precyzyjne zasłonięcie okna
  • zbierają kurz, zapachy i wilgoć

Dla kogo?

Na pewno dla tych, którzy planują wnętrza w stylu klasycznym lub retro. Zasłony polecam również tym, którzy lubią, kiedy wokół okna sporo się dzieje, a same żaluzje lub rolety wydają się dla nich łyse. Dobrze dobrane zasłony mogą być głównym akcentem wnętrza - jeśli wybierzesz kontrastujący kolor lub odważny deseń, cała uwaga może skupić się właśnie na nich. Warto też pamiętać, że dodatkowym elementem dekoracyjnym może być karnisz albo obudowa szyny, ozdobne przelotki lub ciekawe wykończenie tkaniny - przeszycia, falbanki albo tasiemki.

Jeszcze słówko do alergików - mimo, że zasłony i firany faktycznie zbierają kurz, to jest to najłatwiejsze do wyczyszczenia rozwiązanie - wystarczy przecież wrzucić je do pralki. Dlatego zdecydowanie warto je rozważyć!

Dotarliśmy do końca! Oczywiście nie dałam rady opisać dokładnie każdego rozwiązania - są jeszcze naklejki na szybę, które powodują że z zewnątrz nie widać co dzieje się w pomieszczeniu, są materiałowe żaluzje (poważnie!), okiennice (ale nie jesteśmy w Weronie), pionowe żaluzje czy zewnętrzne rolety. Postanowiłam jednak skupić się na tych opcjach, które są najczęściej rozważane - i być może pomóc Ci podjąć ostateczną decyzję.

Mam nadzieję, że post okaże się pomocny. Przekaż go dalej!


Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Jeśli już trochę mnie czytasz to wiesz, że nie lubię kupowania mebli z tego samego systemu. Efekt, choć spójny, jest wtedy bardzo przewidywalny. Nie każdy ma tyle odwagi i polotu, by łączyć szafę z Ikei z komodą po babci, ale kupowanie zestawu stół + krzesła to już naprawdę pójście po linii najmniejszego oporu.

Szczególnie, że do celnego sparowania stołu i krzeseł potrzeba znajomości tylko trzech zasad!

Chodź, powiem Ci jak to zrobić.



Ciężar mebla

Ta, moim zdaniem najważniejsza cecha stołu i krzeseł, powinna być rozpatrywana jako pierwsza. Ciężar nie ma tu znaczenia dosłownego - nie chodzi mi o wagę mebla ;) Wszystko rozbija się o formę - o to, czy ma smukłe, cienkie nóżki, czy masywną podstawę o grubości kilkunastu centymetrów. Czy oparcie krzesła ma jakieś prześwity, czy jest jednym, sporym kawałkiem drewna/tapicerki. Czy blat stołu jest gruby, czy może cieniutki jak kartka papieru. Wiesz już, o co mi chodzi?

Najbardziej uniwersalnym wyborem są lekkie w formie krzesła. Będą one pasowały zarówno do ciężkich, jak i lekkich stołów. Do tych pierwszych dopasujesz je na zasadzie kontrastu - spójrz chociażby na wielkie, ciężkie stoły retro na grubych, drewnianych nogach - idealną parą do nich są lekkie krzesła patyczaki czy znane nam z historii Thonety. Podobnie sprawa ma się ze stołami na masywnych, stalowych stelażach.


Z drugiej jednak strony, mamy niesamowicie popularne stoły w stylu skandynawskim - na smukłych, toczonych nóżkach, z cienkimi blatami i w prostych formach - do nich też będą pasować lekkie krzesła. Najczęściej, te stoły widuje się w zestawie z krzesłami stylizowanymi na Eames - sama dość często z nich korzystam, ponieważ są niesamowicie uniwersalne i pasują nie tylko do wnętrz skandynawskich, ale też klasycznych, industrialnych czy nowoczesnych.


Czy to oznacza, że ciężkie krzesła powinny całkowicie zniknąć? Cóż... i tak i nie. Krzesła o masywnych formach, z dużymi, tapicerowanymi oparciami i podłokietnikami sprawdzą się nieźle przy ciężkich stołach, ale tylko przy tych, które mają naprawdę pokaźne rozmiary. W małym kącie jadalnianym w salonie będą wyglądać kiepsko - z pewnością przytłoczą wnętrze. Duże, tapicerowane lub drewniane fotele jadalniane (bo ze względu na gabaryty tak właściwie powinno się je nazywać) zostaw właścicielom "prawdziwych" jadalni, w których stół zaczyna się od dwóch metrów długości ;)


Podsumujmy - wielkość i ciężar stołu definiuje nam formę krzeseł i właśnie od tego powinnaś zacząć poszukiwania swojego idealnego zestawu.

Powiąż lub skontrastuj

Ciężar to oczywiście nie jedyna cecha, na jaką musisz zwrócić uwagę. Długo zastanawiałam się, jak podać tą "receptę" na dobry zestaw, aż wreszcie wymyśliłam. Oto ona:
  1. Kolor
  2. Materiał
  3. Styl
  4. Forma
Takimi czterema cechami możesz opisać zarówno stół, jak i krzesła. Kolor - wiadomo, będzie to odcień drewna, kolor lakieru lub tworzywa, z jakiego został wykonany. Materiał - drewno, stal, tworzywo, tkanina, szkło, itp. Styl - tu też nie ma zaskoczenia - zwykle patrząc na jakiś mebel jesteśmy w stanie przypisać go przynajmniej do jednej stylistyki. No i forma - czyli kształt siedziska i nóg, czy jest prosty, czy powyginany, czy zdobiony czy może całkiem ze zdobień wyczyszczony.


No i teraz najważniejsze - zauważyłam, że aby krzesła dobrze pasowały do stołu, przynajmniej dwie cechy z powyższych czterech muszą się zgadzać. Przygotowałam sześć zestawów, na których możesz sprawdzić tą zasadę ;) Przy okazji - to produkty dostępne w sklepach internetowych, więc możesz je ściągnąć bezpośrednio do swojej jadalni!

Stół  MÖRBYLÅNGA IKEA 1669zł
Krzesło GIZMO ORZECH SESLEY LIVING 425zł
Krzesło BENT ORZECH SESLEY LIVING 389zł

Prosty stół z IKEA - nowość, swoją drogą naprawdę świetna! I do tego dwa modele nowoczesnych - a jednak naprawdę stylowych krzeseł z tapicerką z ekoskóry. Zgadza się kolor, część materiału i styl, ale bardzo prostą formę stołu skontrastowałam obłymi kształtami foteli. No i jest fajnie ;)
Stół RINGSTED JYSK 799zł
Krzesło HELIX SIGNAL 338zł

Tutaj mamy futurystyczny, biały, okrągły stół, który zestawiłam z bardzo lekkim i nowoczesnym krzesłem. Forma i styl są takie same, ale dzięki różnicy w kolorze i materiale ten zestaw wygląda naprawdę zaskakująco!

Stół XAVIERO DĄB SIGNAL 1779zł
Ławka CORNO II BRW 399zł
Krzesło NORRARYD IKEA 249zł

A może zamiast krzeseł - ławka? Tutaj zestawiłam stół na masywnej, metalowej podstawie z podobną w formie ławką, a dla kontrastu dodałam czarne patyczaki. Kolorystyka się zgadza, styl też, natomiast forma i materiał się różnią. Zestaw idealny do jadalni w stylu modern farmhouse.


Krzesło INGOLF IKEA 199zł
Stół AKANT BRW 2299zł

Urządzając klasyczne wnętrza warto pójść w stronę podobieństw, nie kontrastów. Do stołu na czarnej podstawie wybrałam czarne krzesła - to wciąż nie jest zestaw, bo meble pochodzą od innych producentów, ale nie odstają od siebie pod żadnym względem. I takie rozwiązania też są okej!

Stół LORAS A DĄB SIGNAL 1349zł
Krzesło HANNAS SESLEY LIVING SZARE 389zł 
Krzesło HANNAS SESLEY LIVING ŻÓŁTE 389zł

Bardzo uniwersalny zestaw do wnętrz nowoczesnych i skandynawskich - stół na metalowej konstrukcji (uwielbiam je!!) i do tego krzesła o oryginalnej formie - dobra alternatywa dla wszechobecnych podróbek eamesów ;) Postanowiłam pobawić się kolorami i wybrałam dwie tapicerki - szarą i żółtą. Wyobrażasz sobie taki kącik jadalniany w słonecznym salonie z szarą kanapą i błękitnymi ścianami? Super!
Stół ALARAS SIGNAL 2179zł
Krzesło SWAN ROD SESLEY LIVING 269zł

I na koniec coś nowoczesnego - wiem, że wiele osób lubi stoły na jednej nodze. Osobiście nie pałam do nich przesadnym uczuciem, ale w minimalistycznych wnętrzach sprawdzają się całkiem nieźle. Do tego stołu wybrałam bardzo ciekawe krzesła - muszę przyznać, że widziałam je po raz pierwszy! Również nie mają klasycznych czterech nóg - dlatego formą nawiązują do stołu. Podobne są też materiały, z których meble są wykonane i kolor - to wszystko sprawia, że jest to świetny duet.

Nie przesadź z akcentami

Żeby strefa jadalniana nie wyglądała jak stragan na odpuście, pamiętaj, żeby położyć akcent tylko na jedną rzecz - albo krzesła, albo stół. Jeśli wyszukałaś naprawdę oryginalny, piękny stół, koniecznie zestaw go z jednolitymi, spokojnymi krzesłami. I odwrotnie - jeśli planujesz nietypowe krzesła - vintage, w ciekawym kształcie lub oczojebnym kolorze - stół musi być prosty. W innym wypadku oczy nie wiedzą na co patrzeć - robi się totalny wizualny bałagan.


Różne krzesła przy jednym stole

To trend, który pojawił się stosunkowo niedawno, ale jest chętnie wykorzystywany - sama też to czasem robię :) Jak połączyć różne krzesła, by osiągnąć ciekawy, ale jednak spójny efekt? Możliwości jest kilka:
  1. Różne krzesła, ale w tym samym kolorze - tu z pomocą przychodzi puszka farby ;)
  2. Różne kolory/materiały, ale ta sama forma (o formie pisałam już wyżej - chodzi o kształt, linie, podstawę, itp)
  3. Ta sama tapicerka - ciekawy pomysł na odrestaurowanie krzeseł ze śmietnika - z pozoru każde inne, ale połączy je ten sam motyw na siedziskach
  4. Ten sam styl - tu potrzeba więcej wyczucia niż wiedzy ;)

I jeszcze jedna sprawa - takie krzesła to niewątpliwie akcent we wnętrzu, więc obowiązują je dokładnie te same zasady - jeśli jest naprawdę pojechane - wystarczy jedno, zestawione z innymi, spokojnymi krzesłami. Jeśli natomiast wybrane przez Ciebie modele mocno do siebie nawiązują (na przykład są to te same krzesła, tylko w różnych kolorach) z powodzeniem możesz połączyć dwa czy nawet trzy różne wzory. 

A może jednak zestaw?

No i na koniec jeszcze jedna sprawa - są czasem takie wnętrza, w których można (a nawet warto!) postawić stół i krzesła z jednego zestawu. Najczęściej takie rozwiązanie stosuję w miejscach, w których dzieje się już tak dużo, że kolejny akcent po prostu rozwaliłby cały efekt. Tak zrobiłam w tym kolorowym salonie - nie wyobrażam sobie, że coś jeszcze miałoby się tu pojawić ;)


Coraz odważniej podchodzimy to kwestii łączenia różnych serii i marek w jednym wnętrzu - myślę że duży wpływ ma na to rosnąca popularność stylu eklektycznego, I mnie to niesamowicie cieszy, bo to właśnie w takiej stylistyce odnajduję się najlepiej! 

Co myślisz o tych zasadach? Pomogą?








Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Older Posts

Created with by ThemeXpose | Distributed by Blogger Templates