Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • About
  • Contact
    • Category
    • Category
    • Category
  • Shop
  • Advertise
facebook twitter instagram pinterest bloglovin Email

probnyblog

Mały przedpokój to choroba, na którą cierpi wiele mieszkań w bloku.

Mikroskopijny, ciemny, a do tego jeszcze nieustawny - taka niestety specyfika tego pomieszczenia. Większość architektów projektujących segmenty mieszkań traktuje przedpokoje po macoszemu - jako łącznik poucinany kształtnymi pokojami. Nie brakuje więc w nich dziwacznych, niewymiarowych wnęk, wąskich przejść, a także korków, wodomierzy, gazomierzy i całej reszty która zdecydowanie nie dodaje mu uroku.

Jak poradzić sobie z takim przedpokojem, by najlepiej wykorzystać dostępną przestrzeń i stworzyć funkcjonalne wnętrze?

Biegnę z pomocą ;)


SERIA MAŁE MIESZKANIE - dla wszystkich tych, dla których nie liczy się rozmiar ;)

Jak urządzić mały przedpokój w bloku?
Pokój wielofunkcyjny - jak go ogarnąć?
Genialne rozwiązania do małych łazienek
Mały salon z aneksem w bloku - jak go urządzić?
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?
Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów

Szafa

Szafa w przedpokoju, to w naszej strefie klimatycznej rzecz niezbędna. Potrzebujesz w końcu miejsca na zimową puchówkę, jesienny trencz i wiosenną kurtkę, prawda? A jeśli do tego doliczysz, że każdy domownik ma przynajmniej taką samą liczbę ubrań sezonowych, robi się z tego całkiem pokaźna kolekcja.


Szafa w przedpokoju powinna mieć minimum 60cm głębokości, aby mogły zmieścić się w niej kurtki powieszone prostopadle. Jeśli tylko masz taką możliwość - zdecydowanie polecam klasyczne drążki nad wszystkie wysuwane relingi. W takiej szafie zmieścisz naprawdę sporo ciuchów - nawet jeśli ona sama nie będzie pokaźnych rozmiarów.

Co ciekawe, ostatnio zaczęliśmy wracać do idei, którą znamy z lat 90, a mianowicie - pawlacze. Fajnie zaaranżowana szafka nad drzwiami może pomieścić sezonowe ciuchy lub sprzęty (jeśli np jesteś fanem pływania pontonem albo wspinaczki górskiej), jednocześnie nie zabierając miejsca na wysokości do której wygodnie jest sięgać na co dzień. Widziałam pawlacze wykończone frontami z lustra, fornirowanymi płytami czy z ciekawymi wzorami 3D - to jednocześnie może być całkiem oryginalna dekoracja przedpokoju.


W przypadku szafy najważniejsze jest jednak... wnętrze ;) Poświęć trochę czasu na to, żeby dobrze je rozplanować. W gotowcach najczęściej mamy jeden reling na wysokości ok. 180cm nad którym zamontowana jest pojedyncza półka.

To nie jest sensowne wykorzystanie miejsca w szafie.

Zwykle okrycia wierzchnie zajmują ok. 150-160cm. Krótkie skórzane kurtki czy płaszczyki dziecięce nawet mniej. O ile nie posiadasz więc zimowego futra z norek do kostek, spokojnie możesz dołożyć dodatkową półkę na dole swojej szafy - schowasz tam rzadziej używane buty. Warto też rozważyć wysuwane kosze i szuflady - dzięki temu czapki, szaliki i rękawiczki będą miały swoje miejsce. Płytszą wnękę możesz zabudować od góry do dołu niskimi półkami na buty.

Ogólnie rzecz biorąc, wszystkich posiadaczy naprawdę małych przedpokoi namawiać będę do zamówienia szafy na wymiar. Wbrew pozorom te 30cm pod sufitem robi różnicę. Warto też na spokojnie zastanowić się, jakich ubrań masz najwięcej i zaplanować wnętrze szafy pod swoje własne potrzeby - dzięki temu nie będziesz musiała upychać w swoim mikro przedpokoju dodatkowych komódek i szafeczek. Więcej informacji na temat projektowania szafy zawarłam w swoim poradniku "Najważniejsze wymiary w Twoim domu". Swoją kopię otrzymasz po zapisaniu się do newslettera :)



Buty

Kto nigdy nie wypieprzył się przez zostawione przez siebie na środku przedpokoju buty, nich pierwszy rzuci kamieniem! Mnie w poprzednim mieszkaniu zdarzało się to notorycznie. Wszystko dlatego, że nie miałam konkretnego miejsca, gdzie mogłabym je odkładać i przez to obuwie walało się po całym przedpokoju. Nauczona doświadczeniem, nie powtarzam tego błędu u moich klientów ;)

Tak naprawdę musisz rozważyć dwa przypadki. Pierwszy z nich, to przechowywanie obuwia, którego w danym momencie nie nosisz. Jest na to kilka dobrych sposobów - specjalnie zaplanowane niskie półki (15-20cm) w szafie, płytkie szuflady w komodzie lub szafie albo klasyczne, wąskie szafki na obuwie. Ja polecam szczególnie tą ostatnią metodę, bo takie uchylne szafki zabierają bardzo mało miejsca (zwykle mają głębokość kilkunastu centymetrów) i można je zmieścić właściwie w każdym, nawet najmniejszym przedpokoju. Dzięki temu, że wiele modeli to rozwiązania modułowe, można bez problemu rozbudowywać system (i w górę, i w bok) w zależności od zmieniających się potrzeb domowników.


Dobra, a teraz drugi przypadek. Bo szafki, komody, szafy i szuflady na buty można o kant dupy rozbić, jeśli nie przygotujesz sensownego miejsca na odkładanie butów, które zakładasz codziennie.

O ile Ty i Twoja rodzina nie jesteście mistrzami pedantyzmu, pewne jest, że potrzebujecie miejsca, by szybko odłożyć dopiero co ściągnięte buty. Najlepiej, żeby można było to zrobić stopą, bez schylania się, a już na pewno bez otwierania jakichkolwiek drzwiczek.


I tu z pomocą przychodzą - siedziska z półkami na buty i lekkie regały z pręcików lub siatki. Jeśli jednak nie masz miejsca na dodatkowy mebel, możesz rozważyć wykonanie podcięcia w szafie. Polega to na tym, że szafa zaczyna się jakieś 25cm nad podłogą, a pod nią masz mnóstwo miejsca, żeby wkopać swoje buty. Tak jak tutaj:


Lub tutaj:


Dobrym rozwiązaniem są też po prostu podwieszane meble. Zamiast klasycznej komody stojącej na cokole wybierz model na wysokich nóżkach lub wieszany na ścianie - dzięki temu zmieszczą się pod nią dwie lub trzy pary Twoich ulubionych butów. Wszystko po to, żeby wyjść na przeciw Twojemu lenistwu ;)

Drobiazgi

Jeśli masz piękny, mądrze rozplanowany przedpokój, ale brakuje w nim miejsca na odłożenie telefonu, okularów czy odwieszenie torebki to wiedz, że coś poszło nie tak. Taka stacja - w formie komody, konsoli czy choćby wąziutkiej półki jest niezbędna i będziesz pluła sobie w brodę, jeśli jej nie zaplanujesz. 


W większych przedpokojach nie ma problemu - stawiamy komodę, nad nią lustro, w komodzie mamy klasyczny "junk drawer" z drobnymi, bateriami (nikt nie wie, czy zużyte, czy nie), jakimś długopisem i mnóstwem paragonów na ważne rzeczy. Ale co, gdy nie ma już ściany, pod którą można taką komodę postawić?

Wtedy z odsieczą przybywają półki ;) Ja lubię szczególnie półki na obrazy - mają one taki mały rancik, dzięki czemu odłożony telefon czy słuchawki nie mają szansy spaść. Jednocześnie są one węższe niż klasyczne półki (11-15cm), więc zmieszczą się nawet w mikroskopijnych wnętrzach. Dobrze sprawdzą się także wspomniane wcześniej szafki na buty - ich malutkie blaciki złapią wszystkie przydasie potrzebne przy wyjściu z domu.


Jestem też wielką fanką wieszaków. Tam, gdzie nie ma miejsca nawet na półkę (np. za drzwiami) warto zamontować kilka wieszaków na różnej wysokości. Te wyżej pozwolą na odwieszenie mokrej kurtki, a na niższych możesz zawiesić torebkę, plecak lub koszyki, w których schowasz na przykład szaliki i czapki. To też dobry sposób na walające się wszędzie rzeczy dzieci - każde z nich może mieć swój własny koszyk na czapkę i rękawiczki. Co lepsze - wiosną, kiedy przestaną już być potrzebne, koszyki możesz wrzucić do szafy i zapomnieć o temacie.



Siedem tipów na koniec:

1. W małym przedpokoju lepiej zrezygnować z tapicerowanego siedziska na rzecz czegoś mobilnego - lekkiej ławki, pufki czy nawet zwykłego krzesełka. Szkoda miejsca w szafie!

2. Jeśli Twój przedpokój jest ciemny nawet za dnia, możesz zaprojektować w nim subtelne oświetlenie led (np w narożnikach między ścianą a sufitem lub przy podłodze) o neutralnej barwie, które będzie świeciło się przez cały dzień.

3. Lustra! Małe wnętrze aż prosi się o lustrzane fronty w szafie. Dobrym miejscem na lustro jest też kawałek ściany między dwiema parami drzwi.


4. Jeśli Twoja wnęka na szafę ma mniej niż 50cm, wykorzystasz ją lepiej planując półki, niż wieszaki. Alternatywnie, możesz zrezygnować z drzwi do szafy i odpowiednio odsunąć drążek od ściany, żeby ubrania normalnie się zmieściły. Może zamiast drzwi powiesisz kolorową zasłonę?

5. Nad wieszakami na codziennie zakładane kurtki zaplanuj półkę - umieścisz na niej koszyki z mniej potrzebnymi rzeczami. Albo kapelusze, jeśli jesteś bardziej fancy.

6. Jeśli Twój przedpokój jest bezpośrednio połączony z salonem zastanów się, czy na pewno potrzebujesz siedziska - nie wystarczy jadalniane krzesło oddalone o metr?

7. W małym wnętrzu staraj się stosować jasne kolory i minimalną ilość wzorów. Jeśli przytrafił Ci się wąski i długi korytarz, krótsze ściany zaakcentuj ciemną farbą - dzięki temu optycznie zbliżą się do siebie.

To jak, dasz radę? 

A może Ty masz jakieś super pomysły do małego przedpokoju? Co u Ciebie się sprawdziło?

Sprawdź inne posty z tej serii:
Pokój wielofunkcyjny - jak go ogarnąć?
Genialne rozwiązania do małych łazienek
Mały salon z aneksem w bloku - jak go urządzić?
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?
Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Salon, jadalnia, sypialnia, bawialnia i garderoba.

Nie, nie mówię o rzucie parteru domku jednorodzinnego.

Mowa o JEDNYM POKOJU.

Wiele osób mieszkających w bloku boryka się z deficytem pomieszczeń. Ciężko jest podzielić przestrzeń, kiedy ma się do dyspozycji tylko dwa pomieszczenia - "duży pokój" (którego nazwa to właściwie trochę żart) i pokój dziecięcy. 

Na co zwrócić uwagę, urządzając pokój wielofunkcyjny? Jak ustrzec się przed najczęstszymi błędami i problemami z nim związanymi? 

O tym w dzisiejszym poście :)


SERIA MAŁE MIESZKANIE - dla wszystkich tych, dla których nie liczy się rozmiar ;)
Jak urządzić mały przedpokój w bloku?
Pokój wielofunkcyjny - jak go ogarnąć?
Genialne rozwiązania do małych łazienek
Mały salon z aneksem w bloku - jak go urządzić?
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?
Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów


Problem 1 - Niewygodne spanie

Do tej pory nie wiem, dlaczego wybierając kanapę, która jednocześnie będzie codziennym łóżkiem, bardziej zwracamy uwagę na wygląd złożonej sofy, niż wygodę po rozłożeniu. Niesamowite! Przecież w łóżku spędzasz średnio 8 godzin dziennie. Ile czasu siedzisz na złożonej kanapie? Dwie godziny? Trzy? No chyba, że jesteś leniuszkiem ;)


Przede wszystkim, radzę pożegnać się z myślą o narożniku. Nawet najwygodniejsze z nich składają się z trzech części, co powoduje, że różnice w wysokości materaca są odczuwalne właściwie od razu po zakupie. Zdecydowanie lepiej wybrać... wersalkę. Model kanapy, w której materac składa się z dwóch części, jest porządny (najlepiej sprężynowy!) i równy, to coś, czego powinnaś szukać.

źródło: IKEA

Alternatywną opcją do mniej klasycznych wnętrz mogą być też futony - pisałam o nich tutaj. Ułożone na specjalnym stelażu w moment przeobrażą się z dziennego siedziska w wygodne łóżko. Ciekawym rozwiązaniem są też leżanki z IKEA, w których instalujemy dwa materace. Moment i mamy wygodne, dwuosobowe spanie. Wybór nie ogranicza się tylko do narożników!

Problem 2 - Nie ma gdzie wstawić stołu

Kanapkę można wciąć na leżąco, ale zupę raczej wypadałoby zjeść przy stole. A co, jeśli miejsca jest bardzo mało i nie ma jak wcisnąć pełnowymiarowego stołu dla sześciu osób?


Na początek zastanów się czy aby na pewno nie masz miejsca na stół w kuchni? Może wcale nie musisz na siłę wciskać go do salonu? Dzięki temu odblokujesz trochę przestrzeni, którą możesz wykorzystać na miejsce do przechowywania lub dodatkowe siedziska. Przy takim rozwiązaniu świetnie sprawdzą się stoliki kawowe z podnoszonymi blatami. I nie - wcale nie muszą wyglądać jak ławostoły z dawnych lat ;) Dzisiejsze modele są nowoczesne, eleganckie i wpasują się właściwie w każde wnętrze.


Okej, a jeśli Twoja kuchnia to również pomieszczenie wielkości pudełka po butach i nie ma szans wcisnąć tam stołu? Wtedy możesz pomyśleć o małym, rozkładanym modelu do salonu. Pamiętaj, że okrągłe stoły zawsze zajmą więcej miejsca, niż te kwadratowe. Z prostego powodu - prostokąt możesz przytulić jednym z boków do ściany. Na rynku dostępne są także stoliki, które, nieużywane, składają się do szerokości dwudziestukilku centymetrów. Idealne rozwiązanie do naprawdę niewielkiego wnętrza!

źródło: IKEA

A co z krzesłami? Moim zdaniem krzeseł powinno być tyle, co domowników. Przyjmujesz gości? Kup krzesełka rozkładane i schowaj je w szafie, lub wyeksponuj na ścianie. Szkoda, by na co dzień marnowały cenne miejsce.

Problem 3 - Mało miejsca do przechowywania

Salon typowego Janusza i Grażyny - narożnik, telewizor i SZAFA WNĘKOWA.

Proszę, nie rób tego! Szafy zostawmy przedpokojom i sypialniom. Jest tyle ciekawych sposobów na zaaranżowanie miejsca do przechowywania, które wygląda dużo bardziej reprezentacyjnie, niż wielka szafa. Na przykład?


Szafki modułowe, które możesz powiesić na ścianie. Obwieś nimi telewizor, zawieś nad wezgłowiem kanapy, lub na wolnej ścianie, tworząc ciekawą kompozycję łączącą zamykane szafki i otwarte półki. Możesz powiesić je zaraz pod sufitem i schować w nich wszystkie rzeczy, których rzadko używasz. Możesz obudować nimi część jadalnianą. Naprawdę, możliwości są ogromne, a przeróżne rodzaje wykończeń powodują, że świetnie dopasujesz je zarówno do wnętrza tradycyjnego, jak i ultranowoczesnego.


źródło: IKEA


źródło: IKEA

Są jeszcze komody, szafki RTV, witryny, regały, półki wiszące, stoliki ze schowkami i wiele, wiele innych rozwiązań. Bardzo dobrym pomysłem jest odstawienie kanapy od ściany i zaaranżowanie za nią miejsca do przechowywania - tak jak zrobiłam to w salonie z zieloną sofą. Za nią znalazło się miejsce na dwie, spore witryny. Wyrzucenie kanapy spod ściany to prawdziwy gamechanger - nagle magicznie znajduje się miejsce na dodatkowe komody, regały lub choćby wąskie konsole. Warto przetestować.


Problem 4 - Zabawki są wszędzie

Są dzieci, to i są zabawki, nie? ;) Ale możesz nanieść kilka kosmetycznych zmian, które ustrzegą Cię przed wdeptywaniem w lego każdego ranka.

Po pierwsze, zorganizuj miejsce na zabawki na takiej wysokości, by dzieci mogły bez problemu do niego dosięgnąć. Najwygodniejsze będą głębokie szuflady, wysuwane kosze czy materiałowe worki. W taki sposób sprzątanie będzie dużo szybsze i łatwiejsze. A jak wytrenujesz odpowiednio dzieciaki, to może nawet będzie się robić samo.

źródło: IKEA

Fajnym pomysłem są też stoliki kawowe, które mają miejsce do przechowywania pod blatem. Dzięki temu gdy przychodzą goście, możesz szybko zsunąć wszystkie zabawki do środka i postawić dzbanek z herbatą. A po wyjściu cioci na blat znów wjeżdża obiad z klocków :)

źródło: IKEA

Mam jeszcze jedną, fantastyczną opcję - mata do zabawy. Na pewno już to gdzieś widziałaś - okrągła mata, która na krawędziach ma wszyty sznurek. Dzieci bawią się na miękkiej macie, a gdy im się znudzi, to w moment mata zamienia się w worek, który zbiera wszystkie klocki, lalki czy puzzle do środka. Super!

Problem 5 - Nie ma gdzie usiąść

Skoro ustaliliśmy już, że rezygnujesz z narożnika, to gdzie pomieścić wszystkie pośladki domowników? Zamiast upychać w małym pokoju dwa fotele uszaki, pomyśl o wygodnych pufach. Przystawione do ściany będą udawać kanapę, ustawione przy sofie pozwolą wyciągnąć zmęczone całym dniem nogi, a jeśli wybierzesz odpowiedni model - posłużą też za miejsce do schowania dodatkowych koców lub dziecięcych zabawek. No i zabierają dużo mniej miejsca, niż fotele!


Możesz też podejść do problemu bardziej niekonwencjonalnie. Niski regał zaadoptuj na siedzisko, kładąc na nim wygodne poduszki. Kup ławkę lub skrzynię z miękkim wiekiem, która jednocześnie schowa pościel w ciągu dnia. Zamiast drewnianych, twardych krzeseł, zainwestuj w tapicerowane, które jednocześnie posłużą za fotele. Pobaw się formą i zobacz, co wyjdzie.

źródło: IKEA

źródło: IKEA

Problem 6 - Słabe oświetlenie

W latach 90, kiedy budowane były bloki z wielkiej płyty w każdym pokoju montowano jedną lampę - na środku. I tyle, nic więcej. Żadnych kinkietów, żadnych lamp nad stołem, nic, nada.

Teraz oczywiście potrzeby się zmieniły. O tym, jak zaprojektować oświetlenie w salonie napisałam całego posta - możesz go znaleźć tutaj. Pamiętaj, że im więcej funkcji w pokoju, tym ważniejsze jest dobre rozplanowanie świateł. Rozważ oświetlenie w odniesieniu do różnych sytuacji - przyjmowania gości, zabawy dzieci, przygotowania do snu, sprzątania po zmroku... Jeśli nie chcesz kuć w ścianach, z pomocą przyjdą kinkiety z wtyczką do gniazda i lampy podłogowe z długim ramieniem. Wszystko da się ogarnąć!


To sześć najważniejszych problemów, z którymi zmagają się właściciele wielofunkcyjnych pokojów. Dopiszesz coś jeszcze do tej listy?


Sprawdź inne posty z tej serii:
Genialne rozwiązania do małych łazienek
Mały salon z aneksem w bloku - jak go urządzić?
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?
Jak urządzić mały przedpokój w bloku?
Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów







Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Małe łazienki to przekleństwo mieszkań w bloku. Rzadko mają więcej niż 2m długości, są ciemne i cholernie nieustawne. Biorąc pod uwagę to, że w mało którym mieszkaniu znajduje się pomieszczenie gospodarcze, łazienki muszą przyjąć funkcję toalety, pralni, suszarni a często jeszcze graciarni na szczotki, wiadra i detergenty.

Wszystko to na trzech metrach kwadratowych.

Na szczęście producenci sanitariatów, mebli i akcesoriów łazienkowych są świadomi problemu. Dlatego dziś postanowiłam pokazać Ci kilka rewelacyjnych pomysłów, które pomogą Ci oszczędzić cenne miejsce w Twoim maleńkim salonie kąpielowym ;)


SERIA MAŁE MIESZKANIE - dla wszystkich tych, dla których nie liczy się rozmiar ;)

Jak urządzić mały przedpokój w bloku?Pokój wielofunkcyjny - jak go ogarnąć?
Genialne rozwiązania do małych łazienek
Mały salon z aneksem w bloku - jak go urządzić?
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?
Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów

W związku z tym, że w internecie pełno jest rad typu "pomaluj ściany na biało", "postaw na błyszczące płytki", "zamień wannę na prysznic", uznałam, że nie będę się powtarzać. W dzisiejszym poście znajdziesz same konkrety - rozwiązania i produkty, które możesz dosłownie przekleić podczas remontu swojej łazienki. Fajnie? 

No tak myślę. To ruszamy!

1. Lustrzane szafki

Rozwiązanie jak z amerykańskich filmów, gdzie mocno skacowany główny bohater, po opłukaniu twarzy zimną wodą, wyciąga z szafki z lustrem aspirynę i łyka garść tabletek. Jasne - to może się tak kojarzyć, ale uwierz mi - to zajebiście mądre rozwiązanie. Takie szafki zwykle są dość płytkie - mają kilkanaście centymetrów głębokości, więc nie przeszkadzają w korzystaniu z umywalki, a są w stanie pomieścić nie tylko pigułki, ale i wszystkie używane na co dzień kosmetyki i akcesoria. Dodatkowo buteleczki stoją w jednym rzędzie, więc nie musisz szukać zapomnianego kremu na zmarszczki w głębi szafki. Genialne w swej prostocie!


Takie szafki oferuje między innymi IKEA, ale możesz je też znaleźć w marketach budowlanych i oczywiście na allegro ;)

2. Składana kabina

To jest hicior! W małej łazience, gdzie każdy milimetr jest ważny, fajnie jest "zniknąć" kabinę, gdy nikt z niej nie korzysta. Ten patent szczególnie dobrze sprawdzi się przy prysznicach bez brodzika - wtedy faktycznie zyskujemy co najmniej metr kwadratowy podłogi. Przy klasycznych, niskich brodzikach też można się o taki bajer pokusić. Przynajmniej nie będziesz sobie obijać łokci.


Składane kabiny mogą być kwadratowe lub prostokątne i występują w różnych wymiarach.

3. Zabudowa nad pralką

To od pewnego czasu już klasyk, ale mimo to, warto, żeby znalazł się w tym zestawieniu. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego dawniej o tym nie pomyślano i zamiast wykorzystywać miejsce nad pralką, ubierano ją w ręcznikowy kapturek :o Przecież tam jest tyle miejsca!

Zabudowę można rozwiązać na kilka sposobów. Można całkowicie schować pralkę w szafce - ja jednak tego rozwiązania nie polecam. Dlaczego? Weź pod uwagę, że pralkę po użyciu powinno się zostawić na jakiś czas otwartą. Jeśli zamkniesz ją za drzwiami, to będziesz musiała po każdym praniu uchylać szafkę. Opcjonalnie, jeśli tego nie zrobisz, pralka zacznie śmierdzieć ;) Mało subtelne, ale to prawda!


Można więc obudować pralkę z zewnątrz, a nad nią zaplanować szafki. To świetny pomysł, szczególnie, jeśli w łazience nie ma miejsca na kosz na pranie - głęboka szuflada zaraz nad pralką rozwiąże sprawę, a szafki ulokowane wyżej pomieszczą wszystkie detergenty i kosmetyki. 


Najprostsza opcja to zwykła szafka wisząca, powieszona bezpośrednio nad pralką. Spełnia swoje zadanie, a jest dużo tańsza i łatwiejsza w zdobyciu! Nie musisz szukać wsród dedykowanych szafek do łazienki. Sprawdzą się także szafki kuchenne, albo moduł z systemu do salonu. Grunt to znaleźć coś pasującego.


4. Asymetryczna wanna

Lubisz się pluskać, ale brakuje Ci kilku metrów kwadratowych na wymarzony pokój kąpielowy? Koniecznie sprawdź ofertę wanien asymetrycznych. W małych łazienkach często jest tak, że drzwi lądują dokładnie na środku ściany, przez co niemożliwe jest zamontowanie klasycznej wanny o szerokości 70 czy 80cm. Asymetryczny model to naprawdę dobra alternatywa.


Moim hitem jest wanna Avocado firmy Ravak - tak ślicznego modelu dawno nie widziałam!

5. Półki - tak po prostu

W mikroskopijnych łazienkach, gdzie brakuje miejsca nawet na podstawowe akcesoria, ratunkiem mogą okazać się półki. Umiejscowione nad toaletą, czy obok lustra dadzą miejsce na kosmetyki, zapas papieru toaletowego czy nawet małą dekorację łazienki. Świetnym pomysłem są te wąziutkie półki na obrazy, dostępne teraz w co drugiej wnętrzarskiej sieciówce - mają idealny wymiar, żeby postawić na nich kubek ze szczoteczkami czy kilka najważniejszych kosmetyków. 


Aha! Dobrym pomysłem mogą być też używane w kuchni relingi!

6. Wieszaki na drzwiach, frontach szafek czy generalnie gdziekolwiek

Jestem fanką wieszaków w łazience! To miejsce nie tylko na ręcznik, ale też na: suszarkę, prostownicę, wiszący koszyk z kosmetykami, kosmetyczkę, bransoletki, czy przestrzeń do odwieszenia ciuchów podczas brania prysznica. Warto wykorzystać ten potencjał, jeśli w Twojej łazience brakuje miejsca na szafki i półki. Rozejrzyj się po pomieszczeniu i zlokalizuj martwe punkty. Podpowiem - na pewno jeden z nich znajdzie się na drzwiach do pomieszczenia ;)


7. Specjalne serie mini sanitariatów

W niektórych mikroskopijnych łazienkach nie ma szans na zamontowanie sanitariatów o klasycznych wymiarach. Musiałabyś zrezygnować z umywalki i myć zęby pod prysznicem. Na szczęście producenci wychodzą na przeciw potrzebom i każda szanująca się firma ma już w swojej ofercie linię "micro", "mini" lub "slim". 


Dobrą opcją są więc mniejsze umywalki (choć nie całkiem maleńkie - te nadadzą się tylko do osobnej toalety), kompakty i miski WC o zmniejszonej głębokości i - uwaga, bo to ważne - pomniejszone stelaże do podwieszanej toalety. Na te ostatnie warto zwrócić szczególną uwagę, bo jest to element, który często wprowadza dużo zamieszania do projektu. Najmniejszy stelaż, na jaki trafiłam miał 50cm szerokości i 80cm wysokości - nada się więc nawet do małej wnęki!

8. Drzwi przesuwne

Niekiedy rozkład mieszkania wymusza otwieranie drzwi do wnętrza łazienki. Według polskich norm, nie powinno się tego robić! W moim hiszpańskim mieszkaniu mam właśnie w taki sposób zaprojektowane drzwi i żeby korzystać we dwójkę z łazienki, trzeba się w niej zamknąć ;) Dużo lepszym rozwiązaniem będzie wykorzystanie drzwi przesuwnych. Harmonijkowe też wchodzą w grę, ale każdy, kto korzystał z takich drzwi wie, że jest to rozwiązanie dobre do czasu. Aż nie zacznie się psuć ;)


Drzwi przesuwne natomiast mogą być dodatkowo fajną dekoracją wnętrza. Wykonane z mlecznej szyby podkreślą nowoczesny wystrój, a tak zwane "barn doors" świetnie uzupełnią rustykalną łazienkę. Warto się im przyjrzeć!

No i już! Osiem genialnych pomysłów na oszczędzenie miejsca w łazience. Jeśli zebrać by je wszystkie w jednym projekcie, powstałaby chyba najbardziej ergonomiczna łazienka świata ;) 

Znajdziesz coś dla siebie? 


Sprawdź inne posty z tej serii:
Pokój wielofunkcyjny - jak go ogarnąć?
Mały salon z aneksem w bloku - jak go urządzić?
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?
Jak urządzić mały przedpokój w bloku?

Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów




Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Pod postem o kłamstwach deweloperów jedna z czytelniczek napisała taki komentarz:


Faktycznie, w nowych projektach często spotykam się z pokojami dziennymi o powierzchni niewiele ponad 20 metrów kwadratowych. I generalnie nie byłoby to zbyt duże wyzwanie gdyby nie to, że w tych salonach zaplanowane są także... aneksy kuchenne. Tak - całe dzienne życie rodziny, według deweloperów, powinno toczyć się na 22 metrach kwadratowych.

Cóż, ciężkie do wykonania, aczkolwiek nie niemożliwe ;)

Chcąc pomóc Klaudii, a jednocześnie wszystkim, którzy uparcie próbują wcisnąć w taki mały pokoik sensowną kuchnię, stół z krzesłami, strefę wypoczynkową z kanapą i telewizorem i jeszcze jakiś mały stoliczek, postanowiłam pokazać, jak się do tego zabrać i jakie możliwości warto wziąć pod uwagę. Przygotowałam aż cztery propozycje - ciekawa? 

To zapraszam dalej.



SERIA MAŁE MIESZKANIE - dla wszystkich tych, dla których nie liczy się rozmiar ;)

Pokój wielofunkcyjny - jak go ogarnąć?
Genialne rozwiązania do małych łazienek
Mały salon z aneksem w bloku - jak go urządzić?
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?
Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów
Co projektuję?

Salon, który będziemy dzisiaj rozkminiać to pomieszczenie o wymiarach 3,94x5,17m, czyli o powierzchni dokładnie 20,37m2. Do pokoju dziennego wchodzimy bezpośrednio z przedpokoju, przejściem o szerokości 1,37m. Na przeciwległej od wejścia ścianie znajdują się duże, przesuwne drzwi na balkon, które doświetlają całe pomieszczenie. Poniżej możesz zobaczyć schemat wnętrza z wymiarami.


Deweloper proponuje aneks kuchenny na lewo od wejścia, w formie litery C, zakończony barkiem - w projekcie nie ma klasycznego stołu. W głębi pomieszczenia umiejscowiono wielki  narożnik i szafkę RTV z telewizorem, a obok kanapy - szafę lub witrynę. Projektant, który tworzył ten schemat ewidentnie jest miłośnikiem wieczorków filmowych, bo proporcje wnętrza są konkretnie zaburzone w kierunku strefy wypoczynkowej ;)



Założenia i wymagania

Klaudia nie jest zadowolona z propozycji dewelopera - zamiast barku wolałaby mieć klasyczny stół. Najlepiej taki, który od święta dałoby się rozłożyć i pomieścić teściów ;) Nie rozmawiałyśmy wprawdzie o wielkości kanapy czy narożnika, ale myślę, że jest w stanie poświęcić jeden segment tej ośmioosobowej kobyły na rzecz wygodniejszej części jadalnianej. 

Ponieważ zależało mi, żeby pokazać różne propozycje, które każdy może dopasować do swoich potrzeb, nie konsultowałam z Klaudią wielkości aneksu ani użytych w nim rozwiązań. Sama sobie dałam wolną rękę, ale myślę, że któraś z moich propozycji przypadnie jej do gustu. Poza tym - wystarczy, jeśli natchnie ją do dalszej pracy nad projektem :) 

Zanim ruszymy z propozycjami, jeszcze dwa słowa dotyczące wymiarów użytych przeze mnie mebli: Kanapa ma długość 220cm i szerokość 88cm. Stół - 120x80cm; szafka pod telewizor - 160x45cm. Szafki w kuchni - pod zlewem szafka 60, zmywarka 60, chyba, że zaznaczyłam, że jest inaczej, lodówka do zabudowy - 60cm, szafki narożne - symetryczna 90x90cm, asymetryczna - 110x65cm. Reszta szafek 60/45/30/, cargo - 20cm. 

No, to skoro wszystko jasne, przejdźmy do projektów:

Propozycja 1 - wyspa z dostawionym stołem

W mailu, który dostałam od Klaudii, otrzymałam inspiracje, które znalazła na pintereście - właśnie z takim rozwiązaniem. Generalnie, jest to fajna propozycja - mamy wydzieloną kuchnię, w strefie buforowej stoi stół z krzesłami, a dalej - część wypoczynkowa. Wszystko jasno rozgraniczone. Tylko że... według mnie to pomieszczenie jest nieco za małe na takie ustawienie. Dlaczego? Już mówię.


Zwróć uwagę na odległość pomiędzy ciągiem szafek a półwyspem. Żeby wygodnie manewrować w kuchni, nie plątając się przy okazji o krzesła, musimy mieć co najmniej 140cm szerokości. To sprawia, że kuchnia rozwleka się nam na ponad dwa i pół metra - czyli więcej, niż wynosi połowa długości tego pokoju. To rozwiązanie byłoby dobre dla wszystkich tych, którzy lubią gotować i w kuchni spędzają dużo czasu - mamy tu sporo blatu roboczego, dużo miejsca na przechowywanie, a trójkąt roboczy jest zachowany. Niestety, mamy też plecy siedzących gości. Podgrzanie i podanie potraw podczas imprezy nie będzie problemem, jednak gotowanie i krzątanie się po kuchni z siedzącymi w niej gośćmi może być kłopotliwe. Plusem jest jednak to, że stół w każdej chwili można rozłożyć o przynajmniej jeszcze jedno miejsce, a przejście do głębi pomieszczenia i tak będzie wygodne.

Strefa wypoczynkowa jest w tym projekcie na drugim planie - kanapa wciśnięta między półwysep a ścianę, przysłonięta nieco przez krzesła. Nie możemy też za bardzo rozbudować strefy z telewizorem, bo utrudnimy przejście do sofy. Gdyby pomieszczenie było nieco większe, ta propozycja byłaby naprawdę świetna - można by było powiększyć trochę odległość między blatami, a także zaplanować większą strefę wypoczynkowym. Przy tym metrażu ewidentnie góruje kuchnia, co dla jednych może być wprawdzie zaletą, lecz dla większości będzie wadą.

Propozycja 2 - Stół jako barek


W tym schemacie ciąg kuchenny jest bardzo podobny jak w pierwszej propozycji, jednak nie wchodzi tak głęboko do strefy wypoczynkowej - ze względu na brak wyspy. Funkcję barku przyjął tutaj stół - a stało się tak ze względu na umiejscowienie krzeseł wyłącznie od strony salonu. Przy większym gotowaniu, stół może stać się dodatkowym blatem roboczym, a gdy przyjdą goście, wystarczy wysunąć go na środek salonu i włala - można podawać befsztyk. 

To rozwiązanie jest szczególnie dobre dla pary - dwa miejsca spokojnie wystarczą na co dzień, a dzięki temu, że stół jest schowany, w salonie jest dużo więcej miejsca na inne aktywności ;)

Propozycja 3 - Kuchnia minimum


Tendencja, którą można zauważyć w zachodnich mieszkaniach powoli przenosi się także do nas. Coraz więcej osób jada na mieście lub przygotowuje tylko proste i szybkie potrawy w domu. Takim potrzebom bez problemu sprosta kuchnia zaplanowana na jednej ścianie. Zabudowa zaczyna się lodówką, dalej mamy pełnowymiarowy zlewozmywak w szafce 60, małą zmywarkę, szuflady, płytę z piekarnikiem i wąskie cargo na przyprawy i oliwę. Wystarczy? Niektórym na pewno tak!

W tej propozycji fajne jest to, że resztę salonu można zaaranżować praktycznie zupełnie swobodnie. Stół mógłby przecież stanąć pod oknem, a kanapa - bliżej kuchni. Ktoś mógłby wstawić tu duże biurko z komputerem, a jeszcze inna osoba - sięgające sufitu półki z książkami. To dobre wyjście dla singla, lub rodziny, która gotuje tylko w weekendy. 

Propozycja 4 - Mój faworyt

Czy da się znaleźć balans pomiędzy strefą kuchenną a wypoczynkową w tak małym salonie? Ano da się. Ale trzeba chwilę pogłówkować ;)


W tym rozwiązaniu kuchnia została zaprojektowana w kształcie litery L, a zabudowa z obu stron kończy się wysoką szafką - przy wejściu jest to lodówka, przy kanapie - słupek z piekarnikiem (i ewentualnie mikrofalówką). Taki zabieg nie tylko powiększy przestrzeń do przechowywania, ale także zasłoni widok na kuchenkę osobie siedzącej na kanapie. Wizualnie rozdzieli też obie strefy.

Stół ustawiłam tym razem na przeciwnej ścianie, niedaleko wejścia. Podobnie jak w pierwszej propozycji, możemy go rozłożyć, nie zastawiając przejścia do strefy wypoczynkowej. W głębi pomieszczenia stoi szafka RTV z telewizorem (odległość od szafki do stołu pozwala wygodnie siedzieć, nawet po wciągnięciu dużego obiadu). Po przeciwnej stronie pokoju - kanapa i nieduży stolik kawowy. 

Udało się zmieścić wszystkie potrzebne meble i sprzęty, a na środku salonu pozostało jeszcze sporo miejsca - jakby się uprzeć, można nawet potańczyć ;) Miejsce do przechowywania w części wypoczynkowej można zaplanować nad kanapą, lub zabudować szczelniej przestrzeń z telewizorem - wszystko zależy od wybranego stylu.

Przydadzą się w małym salonie:

Mając do dyspozycji niewielką przestrzeń, trzeba wykazać się sprytem. Na szczęście sklepy wiedzą o tym, że nasze mieszkania są coraz mniejsze i dopasowują asortyment do pojawiających się nowych potrzeb. Poniżej znajdziesz kilka mebli, na które warto zwrócić uwagę, urządzając mały pokój dzienny.

Narożnik SANI LUX o szerokości 214cm BRW 2199zł 
Stół z opuszczanym blatem SNEKKERSTEN JYSK 599zł
Krzesło składane FRODE IKEA 99,99zł

 Stół z opuszczanym blatem INGATORP IKEA 399zł
Barek kuchenny na kółkach STENSTORP IKEA 399zł
Narożnik ANGSTA o szerokości 198cm IKEA 799zł
Narożnik KERA S2 o szerokości 207cm BRW 1999zł
Stół z opuszczanym blatem NORDEN IKEA 599zł
Krzesło składane JURVE JYSK 50zł

Stół z opuszczanym blatem BRANDERUP JYSK 499zł
Krzesło składane TERJE IKEA 49,99zł 
Sofa MAXIME 3S o szerokości 187cm BRW 1599zł

To jak, którą opcję wybierasz dla siebie? :)

Sprawdź inne posty z tej serii:
Pokój wielofunkcyjny - jak go ogarnąć?
Genialne rozwiązania do małych łazienek
Jak dobierać kolory, by optycznie powiększyć małe mieszkanie?


Co każdy właściciel małego mieszkania powinien wiedzieć? - rady ekspertów



Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Older Posts

Created with by ThemeXpose | Distributed by Blogger Templates